Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Europejski przemysł chemiczny na skraju katastrofy. Politycy muszą działać natychmiast

2026-01-13

Sir Jim Ratcliffe, założyciel i szef koncernu INEOS, jednego z największych graczy na globalnym rynku chemicznym, ostrzega przed całkowitym upadkiem europejskiej branży chemicznej. W ostrym apelu do polityków Unii Europejskiej wzywa do pilnego wprowadzenia ceł ochronnych i radykalnego ograniczenia obciążających podatków węglowych – w przeciwnym razie Europa stanie się całkowicie zależna od importu kluczowych surowców z Chin.

- Z europejskiej chemii wkrótce nic nie zostanie, jeśli politycy nie wezmą się ostro do roboty – i to już teraz – stwierdził Ratcliffe.

Jego zdaniem obecna sytuacja jest gorsza niż podczas kryzysu finansowego w 2008 roku. Główną przyczyną kryzysu jest masowy napływ tanich chińskich produktów.

- Ogromne ilości importu z Chin trafiają do Europy z dwóch powodów. Po pierwsze – działania prezydenta Trumpa zablokowały im dostęp do rynku amerykańskiego, więc cały nadmiar ląduje u nas. Po drugie – Chiny zbudowały gigantyczną, nadmierną zdolność produkcyjną. Żadna chińska firma na tym nie zarabia, więc towary trafiają do Europy po dumpingowych cenach – wyjaśnił miliarder.

Ratcliffe podkreśla, że branża chemiczna w Europie, warta około 1 biliona euro, nie przetrwa bez natychmiastowej ochrony celnej oraz bez zdecydowanej redukcji „paraliżujących” podatków węglowych. Ceny energii w Europie są czterokrotnie wyższe niż w Stanach Zjednoczonych – taki poziom jest jego zdaniem całkowicie nie do utrzymania.

Skutek obecnej polityki UE jest dramatyczny: w latach 2022–2027 w Europie zamknięto lub planuje się zamknąć aż 90 dużych zakładów chemicznych. Oznacza to utratę blisko 25 milionów ton mocy produkcyjnych. Wartość utraconych aktywów szacowana jest na około 70 miliardów euro – tyle kosztowałaby budowa nowych instalacji o podobnej skali.

- To już nie jest ostrzeżenie – to twarde dane pokazujące przyspieszający upadek. Politycy nie mogą dłużej ignorować rzeczywistości – powiedział Ratcliffe.

Ostrzega, że dalsze bezczynność doprowadzi do całkowitego zniknięcia europejskiego przemysłu chemicznego, co zagrozi bezpieczeństwu strategicznemu kontynentu. Europa stanie się zależna od Chin w zakresie podstawowych materiałów potrzebnych do obronności, ochrony zdrowia, produkcji żywności i całego przemysłu przetwórczego.

- Ktoś musi się obudzić, zanim będzie za późno. Potrzebujemy działań teraz – nie jutro, nie za rok – zakończył apel szef INEOS.

Kryzys w branży chemicznej trwa od kilku lat i nasila się wraz z rosnącymi kosztami energii oraz unijną polityką klimatyczną. Ratcliffe od dawna powtarza podobne ostrzeżenia, domagając się wyrównania warunków konkurencji na globalnym rynku.


INEOSprzemysł chemiczny

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności



WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)



WięcejSonda

Jak oceniasz obowiązek wprowadzenia sprawozdawczości ESG?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie